Zupełnie nieoczekiwanie... wyprawa zakończyła się. Zdążyliśmy już wrócić do ciepłych domów i interesujących prac... Nigdzie nie trzeba maszerować, na głowę nie pada, pęcherze z nóg zeszły, plecak nie ciąży... Jednym słowem szkoda i żal, że się skończylo, ale za to można się brać za planowanie następnych imprez.
Ale póki co, przeżyjmy to jeszcze raz, jak mawia Włodzimierz Szaranowicz :) Poniżej linki do materiałów z wyprawy. Zapraszamy do oglądania i komentowania.